czwartek, 18 września 2014

"Gwiazdy Drugiej Rzeczypospolitej" - 'must have' na liście czytelniczej dwudziestoholika

Skończyłam (już jakiś czas temu, niestety różne wydarzenia sprawiły, że post pojawia się dopiero teraz) czytać jedną z prac mojego ulubionego autora piszącego o czasach międzywojennych - Sławomira Kopra. Koper po raz kolejny przenosi czytelników w świat przedwojennej bohemy artystycznej. Przybliża życie gwiazd międzywojennego filmu, kabaretu, teatru zagłębiając się w szczegóły biograficzne. Wszystko to robi jak zwykle ciekawie i interesująco, nie pozwalając czytelnikowi ani na chwilę przerwać lektury.

piątek, 5 września 2014

Bracia Gierymscy powrócili zza światów

Muzeum Narodowe w Krakowie wraz z Muzeum Narodowym w Warszawie stworzyło projekt „Bracia Gierymscy”. W jego ramach prezentowane są zwiedzającym prace tychże znanych polskich malarzy XIX wieku. Do 10 sierpnia pod Wawelem oglądać mogliśmy dzieła starszego, Maksymiliana – współtwórcy realistycznego malarstwa pejzażowego na ziemiach polskich. W stolicy natomiast znajdowały się prace Aleksandra – przedstawiciela realizmu, prekursora impresjonizmu w Polsce. Ja miałam przyjemność podziwiać dzieła starszego z braci.

czwartek, 31 lipca 2014

Wieczorową porą w Teatrze Bagatela

Zaczynam się przyzwyczajać, iż większość komedii wystawianych w Teatrze Bagatela koncentruje się wokół tych samych motywów – pewna osoba wplątuje się w aferę, która zmusza ją, oraz jej przyjaciela/przyjaciół, do udawania innych osób, wymyślania nowych historii, a w końcu zapętlenia wyssanych z palca faktów ze swojego życia i zostania zmuszonym do wyznania prawdy. Po dość dużej ilości podobnych spektakli zaczynam się nudzić, niemniej jednak aktorzy prawie zawsze rekompensują mi moje znudzenie.

wtorek, 24 czerwca 2014

Dno i trzy metry mułu - Juwenaliowy Maraton Teatralny UJ

Wydarzenie, o którym piszę miało miejsce ponad miesiąc temu, ale tak mocno oddziałało na moje nerwy, że jestem zdolna napisać recenzję dopiero teraz. Długo zastanawiałam się, czy w ogóle pisać ten tekst. Jednak uznałam, że może moje słowa dojdą do organizatorów i na drugi rok już nie „odstawią takiego dziadostwa”. Tak, Juwenaliowy Maraton Teatralny był najgorszym wydarzeniem w jakim brałam udział w tym roku, a może nawet w ciągu ostatnich lat, pod każdym możliwym względem. Dlaczego? O tym w dalszej części recenzji.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

„Dobrze strzeżona kolekcja”

Korzystając z pięknej niedzieli i wyczekiwanego wolnego czasu, postanowiłam nadrobić zaległości na polu kulturalnym. Od jakiegoś czasu chciałam zamknąć jeden z podpunktów mojej listy kulturalnego „must see” w Krakowie - dotyczący wszystkich oddziałów Muzeum Narodowego. Z mojego spisu do odwiedzenia zostało mi już tylko Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego, a więc wybór na dzisiejsze popołudnie był prosty. Wielką fanką numizmatyki nie jestem, sądziłam więc, że trochę się zanudzę kolekcją monet – był to jeden z powodów, dla którego tak odwlekałam wizytę w tym oddziale. Jednak kolejny już raz przekonałam się, iż odwiedzając jakiekolwiek miejsce kulturalne, wszystkie swoje przekonania należy zostawić na progu, bowiem często można zostać bardzo pozytywnie zaskoczonym.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Starsze panie i arszenik

Teatr im. J. Słowackiego w Krakowie kojarzy mi się z długo niezmienianym repertuarem i przepiękną salą teatralną. Gdy więc dowiedziałam się, że planowana premiera jest w końcu czymś nowym - czarną komedią w stylu Agathy Christie, ani razu nie wahałam się, aby zaopatrzyć się w bilety. Spektakl „Arszenik i stare koronki” jest rewelacyjny!

środa, 12 marca 2014

Panowie śpiewają Paniom

Studio Piosenki „Farafka” przygotowało Paniom przemiłą muzyczną niespodziankę z okazji ich święta. 8 marca Salę Śródmiejskiego Ośrodka Kultury w Krakowie wypełniły dźwięki piosenek z repertuaru Kabaretu Starszych Panów oraz znanych wszystkim przebojów PRLu. Programowi „Cukierki dla panienki mam” towarzyszyło również dużo humoru a także jeden z moich ulubionych instrumentów – fortepian. W towarzystwie śpiewających Panów spędziłam bardzo mile popołudnie, o czym w szczegółach w dalszej części.