Poszukując nowych wrażeń teatralnych natrafiłam na
Czystą ReFormę. Cytując informację z fanpage’a na Facebook’u: „CZYSTAᴿᴱFORMA to
WIZJA! Wizja otwarta na bezpośrednie zderzenie ze współczesnością. Nie podlega
klasyfikacji - to wolna forma ekspresji artystycznej związanych z nią twórców.
(…)[1]”. Rzeczywiście, podczas
spektaklu „MORD. Oparte na faktach” bezsprzecznie miałam do czynienia z wizją. Chyba
pierwszy raz w życiu w teatrze zderzyłam się ze sztuką aż tak nowoczesną i, jak
to oczywiście zawsze mi się przydarza w takiej sytuacji, nie wyszłam z tego
spotkania bez szwanku na psychice.
„To, czego nam otoczenie dać nie może, powinna dać nam sztuka (…)” Stanisław Wyspiański
wtorek, 7 października 2014
czwartek, 18 września 2014
"Gwiazdy Drugiej Rzeczypospolitej" - 'must have' na liście czytelniczej dwudziestoholika
Skończyłam (już jakiś czas temu, niestety
różne wydarzenia sprawiły, że post pojawia się dopiero teraz) czytać jedną z
prac mojego ulubionego autora piszącego o czasach międzywojennych - Sławomira
Kopra. Koper po raz kolejny przenosi czytelników w świat przedwojennej bohemy
artystycznej. Przybliża życie gwiazd międzywojennego filmu, kabaretu, teatru
zagłębiając się w szczegóły biograficzne. Wszystko to robi jak zwykle ciekawie
i interesująco, nie pozwalając czytelnikowi ani na chwilę przerwać lektury.
piątek, 5 września 2014
Bracia Gierymscy powrócili zza światów
Muzeum
Narodowe w Krakowie wraz z Muzeum Narodowym w Warszawie stworzyło projekt
„Bracia Gierymscy”. W jego ramach prezentowane są zwiedzającym prace tychże
znanych polskich malarzy XIX wieku. Do 10 sierpnia pod Wawelem oglądać mogliśmy
dzieła starszego, Maksymiliana – współtwórcy realistycznego malarstwa
pejzażowego na ziemiach polskich. W stolicy natomiast znajdowały się prace
Aleksandra – przedstawiciela realizmu, prekursora impresjonizmu w Polsce. Ja
miałam przyjemność podziwiać dzieła starszego z braci.
czwartek, 31 lipca 2014
Wieczorową porą w Teatrze Bagatela
Zaczynam się
przyzwyczajać, iż większość komedii wystawianych w Teatrze Bagatela koncentruje
się wokół tych samych motywów – pewna osoba wplątuje się w aferę, która zmusza
ją, oraz jej przyjaciela/przyjaciół, do udawania innych osób, wymyślania nowych
historii, a w końcu zapętlenia wyssanych z palca faktów ze swojego życia i zostania
zmuszonym do wyznania prawdy. Po dość dużej ilości podobnych spektakli zaczynam
się nudzić, niemniej jednak aktorzy prawie zawsze rekompensują mi moje
znudzenie.
wtorek, 24 czerwca 2014
Dno i trzy metry mułu - Juwenaliowy Maraton Teatralny UJ
Wydarzenie, o którym piszę miało miejsce ponad miesiąc
temu, ale tak mocno oddziałało na moje nerwy, że jestem zdolna napisać recenzję
dopiero teraz. Długo zastanawiałam się, czy w ogóle pisać ten tekst. Jednak
uznałam, że może moje słowa dojdą do organizatorów i na drugi rok już
nie „odstawią takiego dziadostwa”. Tak, Juwenaliowy Maraton Teatralny był
najgorszym wydarzeniem w jakim brałam udział w tym roku, a może nawet w ciągu
ostatnich lat, pod każdym możliwym względem. Dlaczego? O tym w dalszej części
recenzji.
poniedziałek, 9 czerwca 2014
„Dobrze strzeżona kolekcja”
Korzystając z pięknej niedzieli i wyczekiwanego wolnego czasu, postanowiłam
nadrobić zaległości na polu kulturalnym. Od jakiegoś czasu chciałam zamknąć
jeden z podpunktów mojej listy kulturalnego „must see” w Krakowie - dotyczący
wszystkich oddziałów Muzeum Narodowego. Z mojego spisu do odwiedzenia zostało
mi już tylko Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego, a więc wybór na dzisiejsze
popołudnie był prosty. Wielką fanką numizmatyki nie jestem, sądziłam więc, że
trochę się zanudzę kolekcją monet – był to jeden z powodów, dla którego tak
odwlekałam wizytę w tym oddziale. Jednak kolejny już raz przekonałam się, iż odwiedzając
jakiekolwiek miejsce kulturalne, wszystkie swoje przekonania należy zostawić na
progu, bowiem często można zostać bardzo pozytywnie zaskoczonym.
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Starsze panie i arszenik
Teatr im. J.
Słowackiego w Krakowie kojarzy mi się z długo niezmienianym repertuarem i
przepiękną salą teatralną. Gdy więc dowiedziałam się, że planowana premiera jest
w końcu czymś nowym - czarną komedią w stylu Agathy Christie, ani razu nie
wahałam się, aby zaopatrzyć się w bilety. Spektakl „Arszenik i stare koronki”
jest rewelacyjny!
Subskrybuj:
Posty (Atom)